Budujemy przyjazną

PRZESTRZEŃ

W kryzysie potrzeba kobiety
1.08.2011

Źródło: Eurobuild CEE

Deweloperzy zauważyli, że kobiety odgrywają ważniejszą rolę, kiedy przychodzi do zakupu nowego domu. Mężczyźni zostali zepchnięci w cień i teraz to często płeć piękna podejmuje decyzje o wyborze lokalizacji i sprawach technicznych. Zgodnie z ostatnimi danymi firmy konsultingowej rynku mieszkaniowego REAS, na koniec pierwszej połowy bieżącego roku deweloperzy oferowali w Polsce aż 46 tys. domów. W Warszawie liczba ta osiągnęła 18,5 tysiąca, z czego 4 tysiące zostało ukończonych. Liczba domów do sprzedaży systematycznie rośnie i na koniec pierwszego kwartału było ich 42 tys. – Tak wiele mieszkań nie było dostępne nawet w szczycie euforii rynkowej. Obecne liczby pobiły rekord z roku 2008, kiedy trwał jeszcze boom w budownictwie mieszkaniowym. Deweloperzy w stolicy sprzedali w pierwszej połowie bieżącego roku aż 6 160 mieszkań, podczas gdy w latach 2007-2010 liczba ta wynosiła średnio między 11,5 a 12 tys. rocznie – ujawnia Katarzyna Kuniewicz, dyrektor ds. badań w REAS. Kto kupi te piękne mieszkania? Kto kupi te wszystkie domy? A kto zadecyduje, czy je kupić? Coraz częściej odpowiedź brzmi: kobiety.

W przypadku warszawskiego dewelopera Dolcan, większość umów nadal podpisują małżeństwa. Jednak jeżeli mieszkanie kupuje osoba stanu wolnego, to kobiet jest aż o 30% więcej niż mężczyzn. – Wbrew wszystkiemu co wiemy o zmieniającej się roli kobiet, mężczyźni czują się mniej zorientowani i kompetentni, jeżeli chodzi o sprawy dotyczące rodziny i domu. Są więc bardziej skłonni oddać stery. Kobiety przeciwnie – odczuwają wielką odpowiedzialność za takie sprawy, więc nie wzdragają się przed podjęciem decyzji. Nadal bardzo aktualny jest model, w którym to kobieta poświęca więcej troski i uwagi obecnej lub przyszłej rodzinie. Częściej to kobiety mają wizję tego, jak wyglądać ma kuchnia, jak to wpłynie na dzieci, gdzie ma być miejsce pracy lub nauki itp. Mężczyzn bardziej interesuje cena i raty – twierdzi Krzysztof Wielecki, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Według agencji pośrednictwa nieruchomości Home Broker kobiety częściej niż mężczyźni podejmują się znalezienia domu. Ponad 50% klientów, którzy odwiedzają oddziały firmy to kobiety. Jednak nie muszą one być konieczne bardziej obiecującymi klientami niż mężczyźni. Dane statystyczne dowodzą, że dysponują raczej nieco mniejszymi od nich budżetami i są zainteresowane mniejszymi mieszkaniami.

Dobrze przemyślany zakup

– Zgodnie z naszym doświadczeniem to kobiety zajmują się znalezieniem lokalizacji i odpowiedniej nieruchomości, podczas gdy mężczyźni negocjacjami i formalnościami zakupu – mówi Andrzej Gutowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w firmie Ronson. Płeć piękna zwraca większą uwagę na układ pomieszczeń w mieszkaniu, przy czym ważnym czynnikiem jest dla niej także położenie kuchni. Według spółki Włodarzewska Development: “Klientki pytają o położenie mieszkania w budynku, sprawdzają widok z okien i dopytują się o pomieszczenia gospodarcze. Są również bardziej zainteresowane układem osiedla, bliskością szkół, przedszkoli i placów zabaw. Jednak zagadnienia wizualne nie są najważniejsze. Kobiety coraz częściej pytają o sprawy techniczne i to one zwykle zajmują się później remontami mieszkań.” – Mężczyzn interesuje głównie lokalizacja, dojazd do głównych arterii komunikacyjnych miasta i miejsca postojowe. Prowadzą negocjacje cenowe, chociaż ostateczną decyzję o zakupie podejmują w sumie kobiety – wyjaśnia Adriana Maruszak, dyrektor sprzedaży inwestycji mieszkaniowych w Grupie Buma.

Lokalizacja, lokalizacja, lokalizacja

Zgodnie z danymi statystycznymi rodziny kupują raczej domy na peryferiach miast. Centrum i dzielnice z dobrym dojazdem do głównych arterii komunikacyjnych wybierają single i pary bez ślubu. – Dosyć wiele mieszkań w popularnych dzielnicach kupują rodzice dla swoich studiujących dzieci, a są to zakupy za gotówkę – dodaje Andrzej Gutowski. w okresie od kwietnia do czerwca firma Ronson sprzedała 83 mieszkania. Aż 65% kupiły pary. Osoby stanu wolnego stanowiły 35%, z tego mężczyźni zawarli 55% transakcji, a kobiety 45%. Jednak w inwestycji Gemini II na warszawskim Ursynowie proporcje były nieco inne. Pary kupiły 70% mieszkań w budynku, ale transakcje zawierane przez kobiety dominowały pośród pozostałych 30% przypadków – stanowiły one 58% tej reszty. Mimo wszystko dane te wskazują, że rodziny są nadal najważniejszą grupą. – Apartamenty w naszych inwestycjach kupowane są głównie przez małżeństwa. Jeżeli mąż przychodzi na spotkanie sam, to na koniec zawsze pada stwierdzenie „Będę to musiał omówić z żoną”. Do naszych klientów należy też wiele zamożnych kobiet, które same podpisują umowy wstępne – podaje Marta Drogosz z firmy Włodarzewska. Podobne doświadczenia ma Grupa Buma. Aż 80% jej mieszkań kupują rodziny. – Wynika to ze specyficznego charakteru naszych inwestycji i dostosowania obecnych obiektów do potrzeb kupujących. Na przykład nasza inwestycja w Krakowie – Osiedle Familijne – została zaprojektowana specjalnie w sposób najlepiej spełniający potrzeby rodzin. w związku z tym stanowią one większość mieszkańców. Kiedy chodzi o nasze luksusowe apartamenty, około 70% z nich kupują single, po równo kobiety i mężczyźni – mówi Adriana Maruszak z Grupy Buma.

Na świecie

Co ciekawe, rolę kobiet zaczynają doceniać deweloperzy działający na Bliskim Wschodzie. Rynek nieruchomości w Kuwejcie, podobnie jak i w krajach sąsiednich, boryka się obecnie z trudnościami, więc politycy tego kraju wpadli na pomysł jego ożywienia. Przyjęto przepisy dające kobietom po raz pierwszy w historii tego kraju prawo do starania się o kredyt hipoteczny. Dotychczas przywilej ten zastrzeżony był dla mężczyzn. Zgodnie z ustawą kobiety mogą wystąpić o kredyt hipoteczny w kwocie do 255 tys. USD. Od czasu wejścia w życie tej nowej ustawy agencje nieruchomości natychmiast zanotowały poprawę na rynku. Według portalu Arabianbusiness.com deweloperzy znowu kupują działki pod nowe inwestycje mieszkaniowe, aby móc zaspokoić popyt tego nowego rodzaju klientów.